Mmm maliny!

SavedPicture(51)

Sezon na maliny w pełni, więc wypadałoby wspomnieć o ich działaniu na organizm oraz bogactwie witamin i składników mineralnych, jakie się w nich kryją.

Dziś rano wstałam i jeszcze w piżamie wyszłam na ogród, żeby zebrać kilka malin do owsianki na śniadanie. Uczucie niesamowite, poranna rosa, a jednocześnie grzejące w plecy słoneczko i widok czerwonych owoców. Na samą myśl o śniadaniu ciekła mi ślinka :)

Z resztą zobaczcie sami:

 

SavedPicture(51)

 

 

 

Maliny to przede wszystkim źródło witaminy C, B3 oraz kwasu foliowego, a także potasu, cynku i manganu. Sprawia to, że są one doskonałym „środkiem” podnoszącym odporność organizmu oraz są silnym przeciwutleniaczem, dzięki czemu opóźniają procesy starzenia oraz działają przeciwnowotworowo. Duża zawartość potasu sprawia, że regulują ciśnienie krwi, a cynk z kolei poprawia stan włosów, skóry i paznokci.

Maliny mają również działanie rozkurczowe, przez co łagodzą bóle menstruacyjne, a dzięki substancjom podobnym do aspiryny, działają przeciwbólowo i przeciwzapalnie oraz obniżają gorączkę.

Z węglowodanów zawartych w malinach ponad 50% to błonnik! Dlatego też poprawiają one pracę jelit, zapobiegają wzdęciom i zaparciom, a także chronią przed nowotworem jelita grubego i trzustki.

Dzięki sporej zawartości błonnika i znikomej wartości energetycznej (100 g malin to tylko 33 kcal!) maliny mają też swój udział w odchudzaniu. Bezkarnie można je dodawać do wszelkich koktajli, deserów, czy śniadań w postaci owsianek lub omletów. Dzięki temu mamy kilka korzyści: przede wszystkim nutę słodyczy oraz odpowiednią dawkę błonnika, która wspomaga trawienie.

Korzystajmy więc z tego krótkiego okresu, w którym malin mamy pod dostatkiem, a jeśli macie możliwość, to nadmiar zamroźcie na zimowy okres. Maliny stracą jedynie trochę witamin, ale błonnik i obłędny smak pozostaną bez zmian.

Przykładowy przepis na owsiankę z malinami:

  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 0,5 szklanki mleka
  • 0,5 szklanki jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • 2 łyżki stewii lub ksylitolu
  • 4 łyżki wiórków kokosowych
  • 0,5 szklanki malin
  • płatki migdałowe lub wiórki kokosowe do posypania

Mleko, jogurt, jajko i słodzik mieszamy trzepaczką. Dodajemy pozostałe składniki, mieszamy i wlewamy do małego naczynia żaroodpornego lub do foremki. Posypujemy płatkami lub wiórkami. Pieczemy 30 min. w 180 st.C

Można podawać ze świeżymi malinami lub z koktajlem na bazie maślanki, kefiru lub jogurtu naturalnego.

Smacznego :)

 

 

SavedPicture(52)

 

23 przemyślenia na temat “Mmm maliny!”

  1. ~Estr pisze:

    lepszy potas z malin, niż z tabletki, który głównie przelatuje przez organizm.
    http://www.ocetjablkowy.blog.pl

    1. ~dietetyk pisze:

      W 100% się zgadzam, suplementy są skoncentrowanym źródłem substancji odżywczych pochodzących z pożywienia dlatego lepiej korzystać z ich naturalnych źródeł. Swoim Pacjentom zawsze polecam korzystanie z sezonowych produktów, które są dla nas najbardziej wartościowe.

  2. ~mkr pisze:

    Uwielbiam maliny, na szczęście też mam dostęp do tych prosto z krzaczka :)
    Zapraszam na ekspresową napoleonkę z malinami właśnie :) pozdrawiam

    http://mojekuchennerewelacje.blogspot.com/2014/06/letnia-napoleonka-z-owocami-lesnymi.html

  3. ~henia pisze:

    uwielbiam maliny! zdrowe i pyszne!
    zapraszam na ciasto z malinami
    http://dobrakuchniamamy.blogspot.com.es/2013/10/ciasto-z-malinami.html

  4. ~Wymagane pisze:

    Będzie jeszcze przyjemniej (nam wszystkim!), jeśli następnym razem wyjdziesz DO ogrodu („na” ogród – to nie wykonalne; po polsku można wejść na szczyt na przykład). Jeśli się coś publikuje, wypada znać zasady i NIE robić kompromitujących błędów.

    1. kath pisze:

      Nie wiem, czy komukolwiek zrobiło się przyjemniej po tym nic nie wnoszącym komentarzu :) Nie czuję się skompromitowana.

  5. ~Nazwisko pisze:

    Matko święta! Słodziki???!!! Strach się bać!!! O miodzie panienka słyszała???!!!

    1. kath pisze:

      A panienka słyszała, że miód nie nadaje się do wypieków? Traci on swoje właściwości już w temperaturze pow. 60 st.C. A słodzik tu użyty to naturalny słodzik z rośliny, nie jakaś chemia. Radzę najpierw poczytać co nieco, zanim wystawi się taki komentarz.

  6. ~Kamorek pisze:

    I jak tu się odzwyczaić od spaghetti? Lubię dobrze pojeść.

    1. kath pisze:

      Nie trzeba się odzwyczajać od spaghetti. Zapraszam po przepis na spaghetti, które nikomu nie zaszkodzi:
      http://be-healthy-and-beauty.blog.pl/spaghetti-bolognese-w-zdrowszej-wersji/

      Też lubię sobie pojeść, ale sęk w tym, że trzeba tylko wiedzieć co i jak jeść :)

  7. ~kolo pisze:

    Dzisiaj rano wstałem i jeszcze w piżamie wyszedłem na ogród zebrać kilka malin do śniadania i co widzę? Wszystkie ktoś zeżarł!

    1. kath pisze:

      Może potrzebny monitoring? :P

  8. ~TINA pisze:

    NIE MIESZA SIE SUROWYCH OWOCOW Z OWSIANKA TYLKO SUSZONE !!! OWSIANKA Z SUROWYMI OWOCAMI MOZE POWODOWAC SILNE WZDECIA.

    1. kath pisze:

      Pierwsze słyszę. Nigdy nie spotkałam się ze wzdęciami, ani też moje klientki, które prawie codziennie jedzą owsiankę ze świeżymi owocami.

  9. ~Krzysztof pisze:

    Wygląda smakowicie i pysznie. Na takie śniadanka można sobie raczej pozwolić jedynie w dni wolne od pracy. Człowiek zaganiany w tygodniu nie ma czasu na takie pyszności.

    1. kath pisze:

      To prawda, ale na takie „zaganiane” dni też są fajne pomysły, np. http://be-healthy-and-beauty.blog.pl/idealne-sniadanie-dla-zabieganych/

  10. ~Elka pisze:

    SŁODZIK W TAKIM ZDROWYM JEDZENIU? TO GORSZE OD CUKRU!!!!! Smacznego dnia :-)

    1. kath pisze:

      Proszę się zaznajomić ze słodzikiem takim jak Stewia – jest to naturalny słodzik pozyskiwany z rośliny Stevia rabaudiana, która ma wyjątkowo słodkie liście. Zapraszam do przeczytania pierwszego lepszego artykułu na temat stewii: http://stewia.info.pl/

  11. ~Przemek pisze:

    Dziewczyny jedzcie maliny!

  12. ~Justyna pisze:

    Bardzo inspirujący blog, często tutaj zaglądam. Gratuluję sukcesu! Serdecznie zapraszam na moją stronę poświęconą architekturze wnętrz: http://okiemarchitektki.blogspot.com Pozdrawiam !

    1. kath pisze:

      Dziękuję bardzo :)

  13. Wygląda pysznie :) Muszę znów kiedyś zrobić, póki jest sezon na maliny :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>