Pasta z czerwonej fasoli – „wegetariański smalec”

Szukając jarskich dań dla mojego Taty, który od czasu do czasu robi sobie post, znalazłam świetny przepis na wegetariański smalec (źródło jadlonomia.com). Jak dla mnie jest to po prostu pasta na kanapki, chociaż przyznam, że smalcem troszkę „zawiewało” ;)

Składniki:

  • 1 puszka fasoli, lub 1,5 szklanki ugotowanej fasoli
  • 2 cebule – ja dałam 4, bo bardzo lubię cebulę
  • 4 suszone śliwki
  • 2 liście laurowe
  • 1 ziele angielskie
  • 1 jałowiec – nie miałam, więc nie dałam
  • 1 goździk
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • 1 łyżka sosu sojowego – też nie dałam
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • delikatny olej do smażenia

Cebulkę podsmażyć z przyprawami (oprócz soli i pieprzu) na niewielkiej ilości oleju (po usmażeniu nadmiar odlałam a przyprawy wyjęłam). Fasolkę zblendować na gładko z dodatkiem 1/4 szklanki zimnej wody, dodać pokrojone na kawałki śliwki i podsmażoną cebulkę. Zblendować delikatnie tak, żeby było czuć kawałki cebuli i śliwek. Doprawić do smaku pieprzem (nie żałować) i solą.

Dla mnie to świetny pomysł na kanapki z dodatkiem ogórka kiszonego/konserwowego. Zdrowie i smak w jednym!

Fasola jest bogatym źródłem białka niepełnowartościowego, które działa zasadotwórczo na organizm, pomagając w ten sposób w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej. Pasuje więc idealnie do mięs, ryb, jajek, które działają kwasotwórczo. Zawiera także nienasycone kwasy tłuszczowe, które obniżają poziom złego cholesterolu, a podwyższają dobrego. Chroni w ten sposób przed miażdżycą, nadciśnieniem i innymi chorobami układu krwionośnego. Lecytyna zawarta w fasoli poprawia pamięć i koncentrację (ważne dla młodych osób uczących się). Jest źródłem witaminy E i wit. z grupy B oraz potasu, wapnia, magnezu, żelaza, siarki.

Fasola ma też sporo błonnika, przez co poprawia trawienie, wspomaga odchudzanie (ma też mało kalorii), chronią serce, przeciwdziała cukrzycy. Fasola w połączeniu z produktami bogatymi w witaminę C, poprawia wchłanianie żelaza, który się w niej znajduje.

Niestety fasola jest ciężkostrawna, przez co nie każdy może ją spożywać.

Cebula mimo swoich negatywnych (dla niektórych) cech – zapach, smak, doprowadzanie do łez :) – powinna być często w naszej diecie. Podobnie jak czosnek. Są to tzw. nieatrakcyjni uzdrowiciele :)

Cebula ma działanie bakteriobójcze i wzmacnia odporność organizmu, dlatego cenna jest zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.  Działa też moczopędnie, poprawia przemianę materii oraz pobudza perystaltykę jelit, co czyni ją korzystną dla osób odchudzających się.

Zawiera dużo flawonoidów, czyli przeciwutleniaczy, które opóźniają procesy starzenia się nie tylko skóry, ale i całego organizmu od środka. Dzięki temu zapobiega miażdżycy, zawałowi serca i obniża ciśnienie krwi.

Dzięki obecności siarczku allilu obniża poziom złego cholesterolu LDL, który jest bardzo groźny dla zdrowia, a w dzisiejszych czasach jest ogromny problem z podwyższonym cholesterolem, głównie ze względu na spożywanie zbyt dużej ilości produktów zwierzęcych.

Cebula zawiera także siarkę, która wpływa korzystnie na stan włosów i skóry. Siarka jest polecana głównie osobom, które mają cerę tłustą ze skłonnością do trądziku.

Suszone śliwki to przede wszystkim spora dawka błonnika. Błonnik, jak już wiecie, wspomaga pracę jelit, zapobiega zaparciom, oczyszcza organizm z toksyn, spowalnia wchłanianie cholesterolu i cukru oraz pomaga zrzucić zbędne kilogramy (są też bardzo syte). Mimo wysokiej kaloryczności, nie obawiajmy się ich jeść. Podobnie jak fasola pomaga w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej. Dzięki wysokiej dawce potasu chroni przed nadciśnieniem, a dzięki rzadkiemu pierwiastkowi takiemu jak bor pomaga w utrzymaniu właściwego poziomu hormonów – estrogenów (bardzo cenne są więc dla kobiet po menopauzie). Osoby z pękającymi naczynkami również powinny wprowadzić suszone śliwki do diety – mają sporo potasu i witaminy C, dzięki czemu uszczelniają naczynia krwionośne i regulują proces krzepnięcia. A przeciwutleniacze? Na pewno znacie już ich moc – przede wszystkim działają antynowotworowo i opóźniają starzenie.

 

Smacznego !

* polub mnie na facebooku: 
https://www.facebook.com/be.healthy.and.beauty.blog

8 przemyśleń na temat “Pasta z czerwonej fasoli – „wegetariański smalec””

  1. goosiaak2020 pisze:

    A dobra ta pasta?:) Lubie fasole;) Takze moze bym sobie zrobiła takie danko;p

    1. kath pisze:

      Pasta bardzo dobra! Ta cebulka nadaje fajny smak, śliwki są mało wyczuwalne, ale jak lubisz to zawsze można dać więcej ;)

  2. Magdalenanana pisze:

    Fajny przepis, akurat mam w szafce puszkę fasoli, która od dawna czeka na jakiś pomysł :)

  3. ~I.S pisze:

    Pasty z roślin strączkowych są świetnym rozwiązaniem i dobrym urozmaiceniem w tygodniowym menu :-) super, dzięki za przepis! ;-)

  4. ~Na zdrowie pisze:

    Już kiedyś gdzieś natknąłem się na wegetariański smalec.
    Jednak nie miałem do tego przekonania.
    Nie powiem, że zmuszasz mnie do spróbowania, ale przekonałaś. :)

    1. kath pisze:

      Bardzo cieszę się z tego powodu :)
      Prawdziwy smalec nie podnosi cholesterolu i tak naprawdę nie jest bardzo zły, ale ta pasta z fasoli dodatkowo wprowadza mnóstwo witamin, składników mineralnych, błonnika i białka, dzięki czemu ma działanie prozdrowotne i nie dość, że nie podnosi poziomu cholesterolu, to jeszcze go obniża :)
      Polecam ze szczerego serca!

  5. ~LadyEssex pisze:

    Pyszny ten „smalec”, o niebo lepszy od oryginału. Bardziej aromatyczny, nietypowy, mniam! Najchętniej zajadałabym go łyżką z pojemniczka. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>